Co Nowego

Przeczytaj najnowsze artykuły

Kiedy najlepiej jechać do Machu Picchu?

Pora deszczowa minęła i perła inkaskiej cywilizacji jest już otwarta dla zwiedzających. Nie wszystkim udało się ją zobaczyć zwłaszcza, gdy wybrali się do Peru w złym czasie. Jeśli nie możemy liczyć na rzetelność organizatorów wyjazdów, zapoznajmy się z poniższymi informacjami na temat sezonów pogodowych w Peru.

Machu Picchu już otwarte. Ale czy agencje podróży wyciągnęły z tych wydarzeń wnioski? Na to pytanie odpowiedź prawdopodobnie dostaniemy dopiero podczas następnego sezonu deszczów, kiedy znów te słynne i tajemnicze ruiny miasta Inków znajdą się pod ulewnymi deszczami, drogi do nich zostaną zalane ogromnymi “huaycos” czyli błotnymi lawinami, a mosty kolejowe i drogowe – zerwane. A turyści być może znów usłyszą o “sile wyższej”, która spowodowała, że nie mogą tam dotrzeć.

Od 1 kwietnia, po czterdziestu kilku dniach, droga do Machu Picchu stoi otworem dla wszystkich zwiedzających. Jak podaje peruwiańskie ministerstwo turystyki, Peru straciło ponad 180 milionów dolarów wpływów z turystyki przez blokadę, jaką matka natura nałożyła na turystów spragnionych tej perły inkaskiej cywilizacji. Kto wie, może chciała dać temu specjalnemu miejscu trochę odpoczynku od zadeptywania przez tysiące turystów.

Zachodzi pytanie, dlaczego peruwiańskie ministerstwo turystyki a także wyspecjalizowane agencje – czyli operatorzy lokalni w Limie czy Cuzco, których używają agencje podróży z całego świata, nie poinformowały właśnie tych agentów o tym, że jest w Andach i Amazonii peruwiańskiej pora deszczowa, z którą łączyć się mogą poważne komplikacje związane z zobaczeniem Machu Picchu i innych miejsc w tym rejonie tego pięknego kraju? Być może taką informację jednak przekazano i została ona po prostu zignorowana prze te właśnie agencje czy organizatorów turystyki? Jak było, tego niestety nie wiemy?

Domyślać się mogę tylko, że chodzi właśnie o zyski, które przedkłada się nad rzetelność informacji i nad prawdę o tym, że jadący do Machu Picchu i Amazonii turyści właśnie w miesiącach od połowy grudnia do końca marca, mogą nie zobaczyć tego jednego z “7 Cudów Świata” do których zalicza się Machu Picchu.

No cóż, już przecież w aplikacjach, zaznacza się a raczej zabezpiecza się taki organizator/agencja, że nie ponosi winy za tak zwany “acts of God”. Zrozumiałe są trzęsienia ziemi, których nie jesteśmy w stanie jeszcze dokładnie przewidzieć, ALE o tym, że ulewne deszcze padają w Andach, tam gdzie jest Machu Picchu to wiemy od czasów jak się tylko rozpoczęła tam turystyka. Czy jest to więc uczciwe? Czy jest to zgodne z etyką organizatora (agenta) podróży, aby o tym wprost nie poinformować turysty, któremu oferuje się wyjazd właśnie w tym okresie? No cóż dla jednych Jest ważna etyka, dla innych liczą się tylko dolary.

Jednym z celów działalności Polonijnego Klubu Podróżnika jest przekazywanie swoim członkom i sympatykom, a także wszystkim turystom, rzetelnej informacji potrzebnych do podróżowania. Rozpoczniemy więc od podania informacji o podróżowaniu po Peru. Jak wynika z powyższego tekstu, aby turyści trafiali do Machu Picchu i innych miejsc w Peru w okresie poza porą deszczową, pozostaje tylko jedna możliwość – ich świadomy wybór terminu wyjazdu:

Rejony Peru

Całe Wybrzeże Pacyfiku – Sucho cały rok, z tym, ze od kwietnia do października nad środkowym wybrzeżem (Lima) wiszą chmury całkowicie lub częściowo blokując promienie słoneczne. Czasami spada tzw. garuja, drobny deszczyk. Przez pozostała część roku świeci słonce.

Andy – Najsilniej pora deszczowa daje się we znaki od początku stycznia do 21 marca. Od połowy listopada do końca grudnia często pada, ale już nie tak intensywnie. Podobnie – od 22 marca do końca kwietnia. Najlepszy/ najpewniejszy okres na zwiedzanie – od połowy maja do końca września.

Amazonia – Wschodnie zbocza Andów i zachodnia Amazonia to rejony, gdzie najtrudniej precyzyjnie określić klimat, ze względu na mikroklimaty w wysokich górach i głębokich dolinach. Generalnie, pora deszczowa zaczyna się w tym rejonie w końcu grudnia i trwa aż do początku kwietnia. Wtedy też nie poleca się zwiedzania peruwiańskich atrakcji w Andach (np. Machu Picchu). Najlepiej rozpocząć podróżowanie w końcu kwietnia.

Zjawisko El Niňo powinno występować regularnie, co 4 lata, ale tegoroczne nastąpiło dopiero po 7 latach. Warto interesować się jego przebiegiem, bowiem w czasie, gdy występuje, opady są bardziej intensywne i okres deszczów się wydłuża!

Powyższe informacje zebrano podczas licznych wycieczek i wypraw organizowanych przez Polonijny Klub Podróżnika; pochodzą one także z innych wiarygodnych źródeł.

Klub nigdy nie organizował i nie będzie organizował wyjazdów do Peru w porze deszczowej.

Co spakowac na wyprawe?

Z Polonijnym Klubem Podroznika Jurka Majcherczyka zwiedzilam Argentyne, Chile, Ekwador Galapagos, oraz Peru. Wycieczki byly niezapomniane, jak wszystkie organizowane i prowadzone przez Jurka Majcherczyka.

Ale nie bede pisac o widokach i przezyciach, bo inni autorzy w prasie Polonijnej robia to znacznie lepiej. Podziele sie natomiast z Panstwem wnioskami, jakie wyciagnelam podczas tych podrozy.

Oto kilka sugestii, jak spakowac sie na wycieczki, taka najpopularniejsza, autobusowa czy samochodowa, w trakcie ktorej nocujemy w hotelach czy u znajomych.

Czy wrocili Panstwo kiedys z podrozy i stwierdzili, ze polowa rzeczy nigdy sie nie przydala? Wlekli Panstwo ciezki bagaz, z trudem dopinali co rano walizki i z zazdroscia patrzyli na innych, podrozujacych lekko. Problem dotyczy szczegolnie Pan, a najbardziej tych, ktore nie moga wyjsc z domu bez zabrania przepastnej torby z niezliczona liczba przedmiotow.

Co jest niezbedne w czasie wyprawy?

Naprawde niezbednym wyposazeniem na wycieczce sa trzy rzeczy:

1. Malenka torebka przytraczana do paska (travel pouch). Maja sie tam miescic paszport, karta kredytowa i pieniadze. Z nimi nigdy nie wolno sie rozstawac i trzeba je nosic “przy ciele”, a nie w torebce dyndajacej na ramieniu ani nie w portfelu wystajacym z tylniej kieszeni spodni. Sakiewki takie sa sprzedawane przez wszystkie sklepy specjalizujace sie w artykulach sportowych i podrozniczych. Bywaja w roznych fasonach i rozmiarach. Mozna wybrac taka z cienkiej tkaniny, ktora chowa sie pod koszule, ale wtedy trudno jest siegac po gotowke.

2. Podrozna kamizelka z kieszeniami, jaka mozna kupic w takich sklepach jak Banana Republic czy Nature Company. Bywaja one przewaznie w naturalnym, bezowym kolorze, ktory do wszystkiego pasuje. Majaone kilkanascie kieszeni o roznym przeznaczeniu, nawet na plecach, gdzie mozna wlozycc mapy. W kieszeniach mozna pomiescic wszystko, co jest potrzebne w czasie zwiedzania: maly aparat fotograficzny, grzebien, szminki typu Chapstick, chusteczki do nosa, krem przeciw sloncu itp. Nie radze nosic paszportu ani pieniedzy w kamizelce, bo czasami sie ja zdejmuje, a rozstanie sie z paszportem ma niebezpieczne konsekwencje.

Poza sakiewka przy pasku i podrozna kamizelka nie jest nam nic innego potrzebne, gdy wybieramy sie na pare godzin na miasto czy tez gdy zwiedzamy swiat samochodem lub autobusem. Mamy wolne rece, co najwyzej aparat fotograficzy na ramieniu.

3. Plecak, ale maly, nylonowy, ktory mozna zwinac i wlozyc do walizki, gdy nie jest potrzebny (polecam plecaki ze sklepu GAP za 19.95 dol.). Plecak ten bierzemy na poklad samolotu albo na dzienna wycieczke. W zaleznosci od potrzeb trzymamy tam przewodnik turystyczny, butelke wody, kanapki i wiatrowke (windbreaker). Plecak zostawiamy w autobusie czy samochodzie, albo nosimy go na plecach bez trudnosci, bo jest lekki.

I w ten oto sposob jestesmy gotowi do calodziennej wycieczki samochodem czy autobusem, majac puste rece, na plecach tylko leciutki, pustawy plecak (mala walizka jest w bagazniku lub w hotelu). Jestesmy gotowi na kazda pogode (zalatwia to wiatrowka z kapturem) i rozne ewentualnosci, np. niespodziewane zakupy. Nic innego nam nie potrzeba. Nawiasem mowiac, plecaki sa teraz bardzo modne. Widuje sie nawet elegancko ubrane panie w drodze do pracy, noszace skorzane plecaki za kilkaset dolarow.

Jak sie ubrac?

Dobor odziezy nastrecza najwiecej problemow. Ale jezeli uswiadomimy sobie, ze podstawa naszego ubrania jest wymieniona wyzej podrozna kamizelka i dzinsy (bo sie nie gniota), to problem jest rozwiazany.

Do tego bezwarunkowo potrzebujemy wymieniona wyzej, obszerna wiatrowke windbreaker. Powinna ona byz nieprzemakalna, obszerna, miec kaptur, kieszenie i siegac prawie do polowy uda, zeby chronic przed deszczem i wiatrem. Wiatrowka taka nie jest ciepla sama w sobie, ale w razie chlodu zakladamy cos pod spod. Gdy robi sie cieplo, wkladamy ja do plecaka albo obwiazujemy wokol pasa.

Powinnismy tak dobrac odziez, by dala sie nakladac warstwami, a wic koszulka typu T-shirt, koszula (bluzka), sweter (albo tzw. sweatshirt). Na to idzie nasza podrozna kamizelka, a jezeli jest zimno lub mokro, na wszystko nakladamy kurtke. Zdejmujemy lub nakladamy ktoras z tych warstw stosownie do zmiany temperatury czy pogody. Jezeli odziez bedzie dobrana kolorystycznie, to zawsze bedziemy dobrze ubrani.

Ubierajac sie w cebulke potrzebujemy niewiele odziezy. Na tygodniowa wyprawe wystarczy tylko pare bawelnianych koszulek, dwie koszule, jeden sweter czy sweatshirt, dwie pary dzinsow. Radze zapomniec o roznych kreacjach na kazdy dzien. Wszystko i tak przykryjemy kamizelke i badziemy wygladac tak samo, ale przynajmniej praktycznie. Nawiasem mowiac, na trasach turystycznych pognieciona czy przybrudzona odziez jest oznaka, ze ktos jest prawdziwym turysta, bo dzielnie pokonywal przeciwnosci terenu.

Czego nie brac ze soba?

  • Z odziezy nie bierzmy ciuchow niepraktycznych. Co z tego, ze bedziemy wygladac szalowo w spodniach ze lnu, kiedy wygniota sie one juz w walizce albo po pierwszej godzinie noszenia.
  • Nie bierzmy czegos, co nie pasuje (kolorystycznie, stylistycznie) do innych rzeczy. Pamietajmy o zasadzie cebulki! Urocza garsoneczka “cebulkowac” sie nie da.
  • Nie pakujmy ciuchow wizytowych, chyba ze wybieramy sie na rejs luksusowym statkiem (luxury cruise), gdzie posilki jada sie w strojach wieczorowych. W najdrozszych hotelach na calym swiecie widuje sie ludzi w typowym turystycznym rynsztunku – dzinsach i bawelnianych koszulkach.
  • Nie bierzmy calego wyposazenia lazienki, ktore dla niektorych pan sklada sie z tuzinow sloikow i butelek pelnych upiekszajacych mikstur. Ograniczmy sie do minimum i kupmy pasty do zebow czy szampon w malenkich, podroznych opakowaniach.

W co pakowac?

Nasz stan posiadania pakujemy w nieduza walizke na kolkach – 27-calowa na dwie osoby, 20-calowq na jednq osobe. Do tego bierzemy plecak na rzeczy podroczne. To wszystko. Podrozujemy lekko i z politowaniem patrzymy na towarzyszy podrozy, uginajacych sie pod brzemieniem kilku sztuk ciezkiego bagazu.
Do tego jeszcze jedna porada: zapakujmy do walizki lekka, obszerna torbe nylonowa, by wlozyc do niej zakupione pamiatki.

Dokad jechac?

Na pewno z Jurkiem Majcherczykiem na kolejna wyprawe Polonijnego Klubu Podroznika. Ciekawe widoki i przezycia bedziemy mieli gwarantowane!

Milych podrozy zyczy –

Elzbieta Baumgartner

Elzbieta Baumgartner jest wydawca Poradnika “Sukces” – biuletynu o profilu finansowo-konsumenckim (255 Park Lane, Douglaston, NY 11363. Odwiedz strone: http://www.poradniksukces.com lub zadzwon tel. 718/224-3492).

Kanion Colca w Siewierzu

“Było to jedno z najciekawszych, a zarazem z rekordową frekwencją nie tylko w br., spotkań z cyklu „Goście Globtrotera”. Ale i jego uczestnicy w ten kwietniowy wtorek także znamienici.

Siewierzanin i honorowy obywatel tego miasta, współodkrywca dla kajakarstwa i turystyki najgłębszego kanionu świata – Colca w Peru oraz zagraniczny członek naszego dziennikarskiego Stowarzyszenia.”

 

Page 29 of 35« First...10202728293031...Last »