Co Nowego

Przeczytaj najnowsze artykuły

Przekazanie darów z Akcji Kontener 2008

Autorzy zdjęć: Darek Kuzma, Wojciech Sechorz i Jerzy Wojcik.

Kontener Dla Szkoły im., Jana Pawła II w Huambo – Peru

Jest to foto relacja z długo oczekiwanej uroczystości przekazania darów jakie zostały zebrane wsród Polonii Amerykanskiej z okolic NYC a przewiezione kontenerem do Peru a następnie przetransportowane ciężarówkami z Limy do Huambo (-+) 1,200km). Cała ta operacja dzięki “wkładowi lokalnej biurokracji” trwała 17 miesięcy. Jak pisalismy w ostatnim Polonijnym Podróżniku – była to pierwsza i ostatnia tego typu akcja.

W oczekiwaniu na Polaków,

 Już od wczesnych godzin rannych 4 lipca w Huambo wrzało. Przygotowania na przyjęcie grupy Polaków na czele ze znanym tutaj od lat “Yurkiem”, miały się ku koncowi. Jeszcze ostatnie instrukcje dla dzieci i nauczycieli i rozpoczęło się wyczekiwanie a raczej odliczanie. Grupa miała przyjechać już o godzinie 11 rano, ale niestety zjawiała się dopiero po 12  w południe.  Natomiast tuż po 11 przyjechała ekipa telewizji z Arequipy, która rozpoczęła filmowanie.

Powitanie,

Wreszcie na plac główny wtoczył sie ogromny autokar z którego w pełnym fotograficzno-filmowym wystroju zaczęli wysypywać się Polscy turysci. Na wielu z nich widac było wielkie wzruszenie, gdy jeszcze z okien autobusu zobaczyli fronton szkoły z wielkim napisem i godłem Polski oraz białym popiersiem polskiego papieża. Gdy 20 osobowa grupa turystów przechodziła w szpalerze biało czerwonych choragiewek, dzieci zaczęły spiewać i klaskać. W taki sposob wyrażały swoje podziekowanie za nasze dary. One nie wiedziały że dary te pochodza od innych Polakow, dla nich i chyba wszystkich mieszkanców wioski dary pochodza od POLAKOW i tym których widzieli – Dziękowali.

Tance i przemówienia,

A jak dziękowali. Dopiero na dziedzincu szkoły okazało się, że dzieci mają do zaprezentowania dla swoich gości kilka tańców ludowych, do których wykonania przygotowywały się starannie ubierając odpowiednie stroje i używając różnych eksponatów. Aby mogły trochę odpocząć kierowniczka szkoły pani Trinidad Z. Zentengo, poprzeplatała ich występy częścią oficjalną, czyli przemowieniami lokalnych osobistości.  Przemawiali więc – sama dyrektorka ktora w gorących słowach powitała wszystkich Polaków szczególnie koncentrując sie na Jurku Majcherczyku, który był jednym z inicjatorów całej akcji kontener. Przemawaili również; prezeska szkolnego komitetu rodzicielskiego, młoda pani gubernator dystryktu Huambo, przedstawiciel osady Canco oraz burmistrz Huambo, Saull R. Alvarez. Głos zabrali również w imieniu grupy polskich turystów Adam Maciejewski a w imieniu polskich naukowcow prof. Andrzej Paulo. Było podniośle i bardzo gorąco – nie tylko z powodu wspanialej serdecznej atmosfery, ale również z powodu ostrego słońca.

Naukowcy dla turystów,

W całej ceremoni brało udział również piętnastu polskich naukowców, którzy przybyli do Huambo z pobliskich okolic, gdzie od połowy czerwca  prowadzą badania naukowe okolic Kanionu Colca. Celem ich pracy jest przygotowanie odpowiednich opracowań pod przyszły Park Narodowy Kanion Colca. O swoich badaniach, postępach i problemach opowiadali swoim rodakom -turystom, wręczając każdemu ezgemplarz książki pt” Polskie badania w Kanionie Colca i Dolinie Wulkanów”. Przypomnijmy iż, prace badawcze, głównie geologiczne, prowadzone są już od 2003 roku pod kierownictwem prof. Andrzeja Paulo z AGH, a obecnie uczestniczą w nich również nukowcy z UJ, PK, PS, UW oraz PAN z Krakowa i Warszawy. Na naszych oczach rodzi się pionierskie dzieło jakim są opracowania rezultatów badań z okolic i z samego Kanionu Colca, Doliny Wulkanów i Doliny Rio Colca. To pionierskie dzieło będzie podstawą aby peruwianczycy mogli ogłosić cały ten teren Parkiem Narodowym. W ten to sposób utrwalone będą polskie dokonania w tym terenie, które początek miały w maju 1981 roku poprzez eksploracje i odkrycie nieznanego wczesniej kanionu dla Peru i dla Swiata przez polskich kajakarzy. A gdy spotkanie konczyło się, obu grupom trudno było się rozstać, wielu wymieniło ze sobą numery telefonów czy adresy internetowe.

Kontener pełny….

Po części artystycznej i oficjalnej oraz po spotkaniach nadszedł moment przekazania darów jakie znajdowały się w tym  „legendarnym” już kontenerze. Aż trzy sale klasowe zostały zapełnione rzeczami podarowanymi przez Polonie z NYC i okolicy. Czego tam nie było; blisko 40 rowerów różnej wielkości, stosy róznego rodzaju ubrań dla dzieci i dorosłych, setki par butów, kurtek,  czapek i koszulek. Najwięcej jednak było przyborów szkolnych dla dzieci w tym; tysiące kredek i mazaków, długopisów i zeszytów. Były również cztery komputery, z których niestety tylko dwa były pełnosprawne,  4 faksy oraz ogromny nowy telewizor z możliwością odtwarzania DVD i VHS (donacja Wizard Electronics z Greennpoit). Chłopcy najbardziej cieszyli sie z dużej ilości sprzętu sportowego; w tym piłek do siatkówki i piłki nożnej, butów z korkami i skarpet.  W jednym z kartonów znajdowało się 150 szczoteczek i past do zębów, dla wszystkich dzieci w szkole.  Niestety było również sporo dużych nieprzydatnych pluszowych misi i lalek, które niepotrzebnie zajęły miejsce w kontenerze.
Te oraz inne rzeczy, których jest w nadmiarze zostaną odsprzedane – a zdobyte w ten sposób fundusze przeznaczone zostaną na dokonczenie budowy klasy/pomieszczenia na komputery.
Jednym z najcenniejszych przedmiotów jakie dotarły w całości był dużych rozmiarów teleskop, który szczególnie ucieszył nauczycieli, gdyż będzie bardzo pomocny przy lekcjach astronomii.

Polskie flagi..

Gdy doszło do pożegnań, okazało się iż burmistrz Huambo bardzo prosi o podarowanie dla wioski polskiej flagi, gdyż za kilka tygodni ma nastąpic odsłonięcie nowej nazwy scieżki, która prowadzi z wioski do osady Canco na dnie kanionu. Ma ona się nazywać „ Camino de los Polacos”. Czyli Scieżka Polaków, dla upamiętnienia polskich kajakarzy z wyprawy Canoandes’79, którzy tą właśnie ścieżką wyszli z kanionu w dniu 29 maja 19981 roku. Flaga więc została podarowana burmistrzowi a już po chwili pojawił się najstarszy mieszkaniec Canco, który prosił również o flagę. Otrzymał od Jurka Majcherczyka tylko mała, gdyż tylko taka nam pozostała. To cieszy, że polskie flagi mają tutaj takie powodzenie.

Zaproszenie…

Tuż przed samym odjazdem, raz jeszcze dyrektorka szkoły pani Trinidad Z. Zentengo prosiła nas abyśmy przekazali serdeczne podziękowania wszystkim, którzy złożyli dary, wszystkim którzy przeprowadzili całą tę akcję „kontener” oraz wszystkim Polakom, jednoczesnie zapraszając ich (nas) do jak najczestrzego odwiedzania Huambo. Ich serca są pełne wdzięczności i każdy Polak ma tutaj swój dom. I my zapraszamy – skorzystajmy więc z tego serdecznego i szczerego zaproszenia!

Relacja z: I Polonijnego Turnieju Siatkówki o Puchar Western Union

 

Już od rana w niedzielę 5 sierpnia, teren posiadłości zakonu Ojców Kapucynów w Oak Ridge, NJ, zaczął zapełniać się uczestnikami 136 już imprezy, której organizatorem był Polonijny Klub Podróżnika (PKP). Turniej siatkówki organizował klub po raz pierwszy i dlatego jego prezesi – Jerzy Majcherczyk i Piotr Nawrót – wydawali się zatroskani o to, jak się wszystko uda. A udało się i to bardzo, o czym świadczyły pytania od wielu, z blisko stu uczestników turnieju – czy impreza będzie kontynuowana za rok, gdyż bardzo się spodobała. A przyjechali oni nie tylko na zaproszenie PKP, ale także i brata Jerzego z Zakonu Ojców Kapucynów.

Cyrkowa historia klasztoru

Jak przystało na teren klasztorny, impreza zaczęła się Mszą Świętą polową, którą celebrowało trzech polskich księży; ksiądz prof. Jan Przybyłowski z Papieskiej Akademii Teologicznej; ks. dr Józef Chrzanowski ze Szwecji i ks. dr Adam Jaczewski z Warszawy. Tuż po mszy organizatorzy zabrali się do przygotowania turnieju siatkówki, a pozostali uczestnicy zwiedzali całą posiadłość, na której znajduje się zabytkowy klasztor otoczony przepięknym parkiem z miejscami na piknik oraz z boiskiem do siatkówki, jak również z małą plażą na brzegu pobliskiego jeziora. Brat Jerzy oprowadzał grupki kilkunastoosobowe po tym historycznym budynku, zbudowanym w 1916 roku dla słynnego na owe czasy cyrku siedmiu braci Ringling. Jak się dowiadujemy, w końcu lat sześćdziesiątych budynek razem z całym parkiem, został zakupiony przez polskich duchownych z zakonu Kapucynów. W ciągu kilku lat budynek został przerobiony na klasztor. Później jednak zapomniano o nim i teraz wymaga kapitalnego remontu. Znajduje się w nim kaplica, dwadzieścia celi/pokoi, piękna sala kominkowa, fascynująca biblioteka i wiele innych pomieszczeń.

Eliminacje do finału

Ostatecznie do turnieju zapisało się sześć drużyn. A oto one w kolejności zgłoszenia. #1-ClassicTravel, kpt. Konrad Majcherczyk, średnia wieku:17 lat; #2- Bazarynka.com, kpt. Mateusz Domagała, sw,-29 lat; # 3-Polish Yellow Pages, kpt. Kazimierz Szosler, sw,-27 lat; #4-Organizacja Studentów Polskich, kpt. Magdalena Pietrzak, sw,-25 lat; #5-Czerwone Byki, kpt. Daniel Piwowarski, sw,-26 lat; #6-Grupa Kapucyni, kpt. ks. Józef Chrzanowski, sw,-30 lat.

Zespoły te drogą losowania zostały podzielone na dwie grupy eliminacyjne A i B w których każdy zagrał z każdym i z tych eliminacji, zwycięzcy zagrali o miejsce pierwsze czyli o puchar Western Union. Natomiast zdobywcy drugich miejsc zagrali o miejsce 3. w turnieju. Drogą losowania w grupie A znalazły się zespoły no 1, 5 i 6, a w grupie B zespoły 2, 3 i 4. Szczególnie zacięte pojedynki toczone były w grupie B, gdzie poziom trzech drużyn był dość wyrównany. Pasjonujący był pojedynek pomiędzy zespołami Bazarynki i Studentów, gdzie w pierwszym secie wygrali Studenci 25 – 23, aby przegrać w drugim 18 – 25 i wygrać trzeci set 15 – 13. Niemniej zacięty trzy-setowy mecz stoczyli Studenci z drużyną Polish Yellow Pages, przegrywając pierwszy set do 19, aby w drugim wygrywać też do 19. W trzecim jednak secie nie dali szansy drużynie Polish Pages wygrywajac 15 do 6. Drużyna Organizacji Studentów Polskich wygrała oba mecze i zajęła pierwsze miejsce w grupie B, stając się pierwszym finalistą turnieju.

W grupie A, zdecydowanie najlepsza była młodzież grająca w reprezentacji Classic Travel, składająca się z czterech Majcherczyków, Pawła, Piotra, Michała i Konrada oraz Izabeli Wnękowicz, córki Ludwika, właściciela Doma Export. W drużynie tej grał (i to bardzo dobrze) najmłodszy uczestnik turnieju, 12-letni Michał Kosteczka. Wygrali oni zdecydowanie oba mecze – najpierw z drużyną reprezentującą gospodarzy- Kapucynów, 2 do 0 (w setach: 25 do 11 i 25 do 12), a następnie z zespołem Czerwone Byki, też 2 do 0 (w setach: 25 do 13 i 25 do 10).

Młodzieżowy regulamin turnieju

Aby cały turniej nie zamienił się ostre męskie mecze, organizatorzy postanowili wprowadzić nowość polegającą na odmłodzeniu zespołów poprzez obowiązkowe wprowadzenie do każdej drużyny minimum 2 uczestników poniżej 20-go roku życia oraz jednej kobiety. W przypadku jednak, gdy w drużynie nie byłoby osób poniżej 20 lat, lub też nie byłoby kobiety, drużyna ta otrzymywała punkty karne, doliczane do każdego seta w każdym meczu, a więc 2 punkty za brak jednego uczestnika poniżej 20 lat i 3 punkty za brak kobiety. Zatem drużyna w której byli sami mężczyźni powyżej 20 lat otrzymywała aż 7 punktów karnych. Wszystkie sześć zespołów miało jednak w drużynie pleć piękną i tylko dwa z sześciu zespołów musiało się pogodzić z utratą dwóch punktów przy każdym secie za brak drugiego zawodnika poniżej 20 lat.

Wielki finał

Do walki o pierwsze miejsce i o puchar Western Union, stanęły dwie drużyny, wydawało by się równe sobie. Jedna reprezentująca Organizacja Studentów Polskich, która składała się z czterech zawodników i dwóch zawodniczek, grających ze sobą od ponad roku minimum raz w tygodniu, a druga – drużyna Classic Travel – grająca w jednolitych czerwonych koszulkach z dużymi białymi orłami z napisem Polska, miała za sobą zaledwie dwa treningi, i brak doświadczenia w turniejach. Mecz zaczął się od niespodziewanego prowadzenia 6 do 1 przez młodzież z Classic Travel, a to dzięki bardzo dobremu serwowaniu przez Konrada Majcherczyka. Jednak doświadczenie, a przede wszystkim zgranie zespołowe drużyny Studentów Polskich, szybko wzięło górę i wygrali oni cały set do 15.

Drugi set już od samego początku był bardzo wyrównany. Walczono zaciekle o każdą zagrywkę, co szczególnie podobało się publiczności, nagradzającą brawami to jedną, a to drugą drużynę. Prowadzenie zmieniało się co chwila. Żadna drużyna nie była w stanie osiągnąć kilkupunktowej przewagi. Przy stanie drugiego seta 26 do 25 dla drużyny Classic Travel, pojawiła się szansa zdobycia punktu i wygrania seta , co dawałoby jej szansę wygrania trzeciego seta i całego meczu. Popełniono jednak błąd odbierając nerwowo za długą piłkę serwową, która niechybnie wylądowałaby poza linią boiska. Ta pomyłka rozbiła ich koncentrację i w rezultacie drużyna Studentów Polskich szybko zdobyła kolejne 3 punkty wygrywając drugi set i tym samym cały mecz 2 do 0. Gdy twarze zwycięzców tryskały radością, na młodych twarzach przegranych malowały się zawód i rozczarowanie. Młodzież długo nie mogła zapanować nad swoimi emocjami, po kryjomu wycierając łzy z rozpalonych słońcem policzków. Dla wielu z obecnych kibiców, to oni byli zwycięzcami tego turnieju.

Nagrody i sponsorzy

Głównym sponsorem całego turnieju była firma Western Union, która przeznaczyła łącznie $1,000 na nagrody pieniężne i na puchar dla zwycięskiej drużyny. Dodatkowo, każdy z uczestników otrzymał wiele drobiazgów, w tym koszulki i czapeczki firmy. Kapitan drużyny Organizacji Studentów Polskich, Magdalena Pietrzak odebrała z rąk Olgi Sakiewicz – Manager Western Union, Puchar przechodni tej znanej firmy za zajęcie pierwszego miejsca oraz czek na $360. Drużyna Classic Travel otrzymała czek na $180 za zajęcie drugiego miejsca, a drużyna Polish Yellow Pages, która zajęła trzecie miejsce, otrzymała czek na $120, który przeznaczyła na potrzeby klasztoru Kapucynów. Wszyscy siatkarze z trzech pierwszych drużyn otrzymali również prezenty od firmy Adamba Imports, na które składały się jak zawsze pięknie zapakowane produkty tej firmy, jak wódki Luksusowa i Żubrówka czy też soki i produkty spożywcze. Natomiast firma Satelitarna Polsat, Inc., z Brooklyn obdarowała siatkarzy zestawami CD i MP3 Players. Firma ta była również fundatorem pucharu dla Najlepszej Zawodniczki całego turnieju. Z rąk jej właściciela Jerzego Ziemby, puchar odebrała Paulina Kusiak z drużyny Studentów Polskich. Znana polonijna firma Polish Yellow Pages z których książek korzysta cała Polonia, ufundowała puchar dla Najlepszego Zawodnika całego turnieju. Został nim Paweł Kupicz. Z rąk Kazimierza Szoslera – przedstawiciel firmy otrzymał piękny puchar. Najlepszy zawodnik i zawodniczka turnieju otrzymali również czeki na $75 każdy oraz książki Jerzego Majcherczyka „Zdobycie Rio Colca” i Elżbiety Baumgartner „Jak działa giełda”.

Sponsorami medialnymi I Polonijnego Turnieju Siatkówki o Puchar Western Union są gazety: Nowy Dziennik, 2TygodnikPolonijny i Gwiazda Polarna oraz portale internetowe: Poland.us, Bazarynka.com oraz NY.pl.

Gorąco dziękujemy sponsorom, a zwycięzcom serdecznie gratulujemy. Do zobaczenia za rok na II-Polonijnym Turnieju Siatkowki.

Za Sławienie Polski i Polskości

Drodzy Podróżnicy, drodzy Rodacy,

Z wielka radością i z wielka duma pragnę w imieniu Polonijnego Klubu Podróżnika i w imieniu własnym poinformować Was, iż prezes naszego Klubu Jerzy Majcherczyk został wyróżniony przez Telewizje Polonia nagrodą „Za Sławienie Polski i Polskości”. Jej symbolem jest statuetka przedstawiająca Fryderyka Chopina.

Nagroda przyznawana jest wybitnym Polakom, którzy swoimi osiągnięciami rozsławiają polską kulturę, naukę, sztukę, sport. Od momentu ustanowienia przez Senat RP, 2 maja Dniem Polonii i Polaków za Granicą, nagroda ta jest wręczana podczas uroczystego koncertu z tej okazji.

Tegorocznymi laureatami nagrody zostali również: Pan Rafał Blechacz (Polska), Pan Zygmunt Stankiewicz (Szwajcaria) i Zespół Tańca Ludowego „Kukułeczka” z Dyneburga (Łotwa).

Jesteśmy przekonani, iż wyróżnienie, jakie otrzymał nasz kolega i nasz prezes w pełni znajduje potwierdzenie w jego ogromnej działalności na rzecz promocji Polski, polskich podróżników i odkrywców i ich osiągnięć tych dawnych i tych współczesnych. Niech te liczby świadczą o tej działalności – ponad 180 równych akcji, w których udział wzięło blisko szesnaście tysięcy osób.

Jak Jurek powiedział odbierając to zaszczytne wyróżnienie z rąk Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, pana Bogdana Borusewicza …”Nagrodę tę przyjmuje jako wyróżnienie dla całego Polonijnego Klubu Podróżnika, Klubu który działa z pasją, a tą pasja jest promocja Polski, i polskich podróżników i odkrywców”… tak i my wierzymy że w jego osobie wyróżniony został cały Polonijny Klub Podróżnika.

Jak prestiżowe jest to wyróżnienie niech świadczą nazwiska niektórych poprzednich laureatów, a są w śród nich:

Jerzy Giedrojć, Krzysztof Kieślowski, Wiesława Szymborska, Leszek Kołakowski, Krzysztof Penderecki, Andrzej Wajda, Robert Korzeniowski, Jim Pawelczyk, Marek Kamiński, Ryszard Horowitz, Jan Nowak-Jeziorański, Adam Małysz, Zbigniew Rybczyński, Włodzimierz Lubański, Roman Polański, Norman Davies i Prezydent Ryszard Kaczorowski
Wszystkich z państwa, którzy posiadają TV Polonia zapraszam do jej oglądania, właśnie dzisiaj w Dniu Polonii, gdyż będzie okazja do zobaczenia tego uroczystego koncertu, na którym będzie wręczone wyróżnienie „Za Sławienie Polski i Polskości”.

Raz jeszcze składam serdeczne gratulacje Jurkowi Majcherczykowi a wszystkich Państwa zapraszam do uczestniczenia w akcjach organizowanych przez nasz Klub.

Z turystycznym pozdrowieniem.

Piotr Nawrot, Ph.D.
Wice- Prezes

Page 34 of 36« First...1020303233343536